Więc od dziś będę tworzyła serie opowieści, przygód, historyjek miłosnych. W których wy moi drodzy będziecie ingerować wyobraźnią. Nie będę podawała imiona to wy będziecie je dodawać , ^^
1. Pierwsze spotkanie
Więc nazywam się Kim pochodzę z Polski, takie tam małe państewko o którym istnieniu nikt nie wiem. Od prawie roku mieszkam w Korei przyjechałam tu na studia. Właśnie tu zaczęła się moja przygoda życia.
To jest mój pierwszy dzień szkoły jestem strasznie zdenerwowana, ale jak mam się czuć skoro przyjechałam do obcego kraju gdy prawie nie znam języka by studiować. Kto mnie do tego nakłonił no kto ?! Taak oczywiście odpowiedź brzmi ja sama się do tego namówiłam, jak to brzmi haha. Dobra więc do dzieła.
Wyszłam z kampusu i przed moimi oczami wyrosły dwa budynki bo lewej znajduje się kampus męski a na przeciwko niego wielka biblioteka, za mną oczywiście jest mój "dom" kampus damski. Okazałe ogrody i piękna brukowana droga prowadzi do każdego budynku, sam uniwersytet znajduje się o 2km dalej od tej części.
Pierwsze zajęcia to ..... więc są w sektorze C, rany ale gdzie ten sektor się znajduje. W co ja się wpakowałam. Nagle podszedł do mnie chłopak, ładny chłopak.
-Hej, jesteś nowa ? -zagadał.- Czegoś szukasz?
-Hej, taak wiesz może gdzie jest sektor C ?
-Tak, właśnie tam idę więc chodź ze mną.- odpowiedział z tak słodkim uśmiechem, może ten dzień wcale nie będzie taki zły.- Więc skąd jesteś ?
-Ahh pochodzę z Polski.-odpowiedziałam lekko zawstydzona
-Aaaahh Polska, dlatego jesteś taka ładna.
-Słucham? Co powiedział nie zrozumiałam Cię. Mój Koreański nie jest jeszcze tak dobry...-speszył mnie.
-Hah nic ważnego nie przejmuj się, na jakim wydziale jesteś ?
-Ja na ..... a ty ? - mam wrażenie że skądś go kojarzę tylko pytanie brzmi skąd.
-Zaraz się dowiesz.- uśmiechną się zawadiacko.
-Tak właściwie jestem Kim, a ty ?
-Ahh przepraszam nie przedstawiłem się jestem Min .Miło mi Cię poznać Kim -uśmiechnął się tak uroczo.
-Mnie Ciebie również- zrobiłam się czerwona. Zdaje mi się ,że kojarzę to imię ale skąd.
Przeszliśmy wzdłuż ogromnej budynku uniwersytetu. Ciemny chodnik doskonale współgrał z białymi ścianami budynku, w koło znajdował się piękny ogród z zieloną trawą, kwiatami i drzewami.
-Jak tu pięknie-zagadnęłam - w Polsce, szkoły są całkowicie inne.
-Tak to prawda jest tu pięknie, dlatego wybrałem ten uniwersytet, mimo że jest oddalony od Seulu. -uśmiechnął się jak by do siebie.- no i jesteśmy na miejscu to jest sektor C. Pytałaś na jakim jestem wydziale tak?
-Tak pytałam się.
-Więc jestem na tym samym co ty lecz na drugim roku, więc jestem twoim starszym kolegą, jak będzie się coś działo, albo miała byś z czymś problem śmiało mów.- wytarmosił mi włosy uśmiechną się i odszedł.
-Heej !! Zaczekaj gdzie mieszkasz, w jakim pokoju?
-235 drugie piętro, a ty ?!
-426 trzecie piętro ! Do zobaczenia !!
-Powodzenia.-pomachał mi ręką.
Jaki on uroczy, skąd ja znam to imię, czy tak samo nie nazywa się członek zespołu ....., czy to możliwe że to on, niee co ja gadam, ale przypomina go, ahh śmieszne.
Koniec...
Mam nadzieje ,że się wam spodobało, mam zamiar kontynuować ale chce usłyszeć waszą opinie. I kogo wyobrażaliście sobie na miejscu tego bohatera ? ;3 Ja nie mogę się zdecydować ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz